Warsaw Coffee Company to nowa kawiarnia, której nazwa oraz lokalizacja mogą być nieco zaskakujące
Kawiarnia, która rozpocznie działalność w lutym 2015, zlokalizowana jest bardzo daleko od naszej mroźnej ojczyzny. Warsaw Coffee Company powstaje właśnie w słonecznym Fort Lauderdale na południowej Florydzie. Lokal, o powierzchni ponad 340 m2, docelowo mieścić będzie także własną palarnię kawy. Na razie kawy będą pochodzić z pobliskiej palarni Argyle Coffee Roasters i składać się z kaw z Etiopii (Yirgacheffe), Gwatemali i Kostaryki. Scott Ojeda, współwłaściciel Warsaw Coffee Company, powiedział nam, że jest zainteresowany sprowadzeniem kawy także z Polski. Wszystkie kawy serwowane w WCC będą single origin, podawane zarówno w postaci klasyki, jak i z użyciem alternatywnych metod przygotowania.
 
Kawiarnia będzie mieścić także własną mini-piekarnię oraz trzy pomieszczenia przeznaczone dla osób pracujących zdalnie czy freelancerów. W pomieszczeniach tych będzie można pracować, a także wynająć je na spotkania czy szkolenia. Do dyspozycji użytkowników będą urządzenia biurowe takie jak drukarka, skaner czy faks. Prowadzenie bizensu w Ameryce ma pewne wymagania i standardy, lokal będzie więc miał własny parking przeznaczony dla ok. 11 aut.
 
Skąd wzięła się tak interesująca dla nas nazwa kawiarni? Nie było to dziełem przypadku. Jak nam zdradził Scott Ojeda, zadecydowało o tym w połowie polskie pochodzenie drugiego współwłaściciela (Blaise McMackin) oraz ‘pastry chefa’, czyli kucharza odpowiedzialnego za przygotowanie deserów. Cała trójka nad wyborem nazwy zastanawiała się przez kilka miesięcy i słowo ‘Warszawa’ przewijało się w tych dyskusjach. Mamy nadzieję, że przyniesie to właścicielom szczęście.