Polski pomysł na kawę. Slowpresso, czyli dobra kawa bez pośpiechu.

Slowpresso to ceramiczny zestaw do przelewowego parzenia kawy. W zasadzie działania podobny do dripów, ale parzy się w nim “małą czarną”, kawę mocną i wyrazistą. Wymyślony w Polsce przez Stefana Karamuza i Justynę Karamuz, ojca i córkę. Amatora kawy i prostych, dobrych rozwiązań oraz projektantkę i ceramiczkę. Slowpresso wchodzi dopiero na rynek, jest testowane i udoskonalane. Po wypuszczeniu kilku serii ręcznie robionych zestawów autorzy szykują się do uruchomienia produkcji.

slowpresso

Skąd się wziął pomysł na Slowpresso?

Jak zapewniają twórcy, pomysł na Slowpresso wziął się najzwyczajniej w świecie z potrzeby picia dobrej kawy.

Dzięki Slowpresso w końcu możemy się napić takiej kawy, jaką lubimy najbardziej. Czyli…

dużo mocniejszej niż kawy z dripów, o zawiesistej konsystencji, ale jednocześnie  mającej w smaku wszystkie te ciekawe nuty, słodkości i kwasowości, na których uzyskanie pozwala tylko metoda przelewowa

mówi Justyna Karamuz.

Gdzieś po drodze ukuło się nam hasło “dobra kawa bez pośpiechu” i to jest druga przyczyna dla której zajęliśmy się tym tematem.

Bo Slowpresso to też filozofia, która mówi, że kawa to nie tylko smak i aromat, ale też czas na odpoczynek. Domowy rytuał, który można dzielić z bliskimi. “Slow” w Slowpresso nie dotyczy czasu parzenia, tylko oznacza, że można się na chwilę zatrzymać, zwolnić. Nie tylko w biegu zalać neskę lub szybko wrzucić kapsułkę do ekspresu.

Pomysł dojrzewał od dawna. Stefan, który bardzo lubi dobrą kawę, przez lata dopracowywał metodę parzenia. Około 8 lat temu wymyślił, że sitko można zrobić z ceramiki i poprosił córkę – początkującą wtedy ceramiczkę – o jego zrobienie. Po pewnej ilości prób i prototypów, powstała seria kilku sitek, których używał w domu, pracy i na spotkaniach z przyjaciółmi. Kawa bardzo im smakowała, nazywali ją „kawą Stefana”.

Slowpresso 4

Justyna przez ostatnie dziesięć lata pracowała w branży nowych technologii, odpowiadała za użyteczność stron i aplikacji i zarządzała zespołem projektantów. Ceramiki uczyła się dla przyjemności, po godzinach. Od jesieni 2015 ma pracownię na Warszawskim Mokotowie, gdzie projektuje i tworzy przedmioty codziennego użytku z ceramiki. W tej chwili jej najważniejszym projektem jest Slowpresso.

Jaka jest kawa parzona w Slowpresso?

Czym się różni od innych metod alternatywnych czy choćby wietnamskiego phina? Jak zapewniają twórcy Slowpresso, charakterystyczną cechą jest przede wszystkim konsystencja. Kawa jest zawiesista, gęsta, pełna. Dlatego w nazwie jest to samo “presso”, które pochodzi od włoskiego “espressivo”, czyli wyrazisty. Ta konsystencja jest ważną cechą, taką kawę lubimy, trochę jej nam brakuje w alternatywnych metodach parzenia – mówi Justyna. Przy odpowiednim zaparzeniu powstaje ekstrakt o głębokim smaku, małej dawce goryczy, lekkiej kwasowości i nutach, które zależą od wybranej kawy. Można go wypić jako “małą czarną”, shota, lub wykorzystać do przygotowania większej kawy z wodą lub mlekiem.

Slowpresso 7

Sam smak zależy oczywiście bardzo od użytej kawy, ale możemy też na niego wpływać sposobem parzenia i stopniem mielenia. Przede wszystkim polecamy używanie kawy dobrej jakości (choć podobno pierwsi użytkownicy twierdzą, że Slowpresso potrafi wyciągnąć dobre smaki nawet z tych gorszych mieszanek). Teraz jesteśmy na etapie testowania bardzo różnych ziaren, różnego pochodzenia, mocniej i słabiej palonych, tych do espresso i tych do metod przelewowych. Efekty tych eksperymentów są bardzo ciekawe. Gdy będziemy gotowi, przygotujemy listę rekomendacji.

Bardzo nam zależy, żeby były na niej kawy z polskich palarni.

Stopień zmielenia kawy rządzi się podobnymi zasadami, jak przypadku wszystkich dripów – zbyt drobno zmielona wydłuża czas parzenia i powoduje, że kawa staje się gorzka. Zbyt gruboziarnista powoduje, że woda przepływa przez nią zbyt szybko, kawa nie ma właściwej dla Slowpresso konsystencji ani głębi smaku. Po serii prób i błędów twórcy rekomendują kawę zmieloną  średnio lub nieco grubiej niż średnio, ale zachęcają też do własnych eksperymentów.

To, co wyróżnia konstrukcję Slowpresso, to sitka z płaskim dnem i fakt, że na jego dnie leży mały, okrągły, papierowy filtr. Po zwilżeniu wodą przylega do dna sitka i powoduje, że kawa dokładnie wypełnia jego dolną część. A mała ilość papieru i przepłukanie go wrzątkiem, powoduje, że nie ma jego posmaku. Sitko nie jest trójkątne, rozszerza się w połowie wysokości, co powoduje wyraźny rozdział na część z kawą i część, w której znajduje się woda.

Slowpresso 8

Samo parzenie jest trochę podobne do parzenia dripów, ale wymaga innego, wolniejszego sposobu lania wody na kawę. W trakcie całego procesu kawa nie powinna być wzburzana przez strumień wody. Kształt i proporcje Slowpresso pomagają w osiągnięciu tego celu. Żeby osiągnąć swój cel i zaparzyć prawdziwe “slowpresso” trzeba też pamiętać o zachowaniu właściwych dla tej metody proporcji wody do ilości ziaren.

Kolejną rzeczą wyróżniającą Slowpresso jest pokrywka-podstawka. Jej użycie w trakcie trwającego kilka minut parzenia powoduje, że woda w sitku wolniej stygnie, co wypływa zarówno na smak kawy jak i jej późniejszą temperaturę, co jest ważnym aspektem w przypadku kaw parzonych przelewowo. Z pokrywki można zrezygnować, jeśli chce się uzyskać inne efekty smakowe.

Dostaliśmy kilka pytań o podobieństwo Slowpresso do witnamskiego phina, więc postanowiliśmy przetestować tę wschodnią metodę. Parząc według tradycyjnej wietnamskiej metody uzyskuje się delikatniejszą, mniej gęstą kawę, niż ta ze Slowpresso. Różnice wynikają z różnych proporcji wody do kawy, braku papierowego filtra i innego kształtu samego urządzenia. Kawa z phina jest na pewno mocniejsza  od typowych dripów, ale trudno ją porównywać do oleistej konsystencji Slowpresso – zaznacza Justyna Karamuz

Czy Slowpresso można kupić?

I teraz bardzo ważne pytanie: czy Slowpresso można kupić? Zapytaliśmy, czy to jest na razie pomysł, czy już gotowy produkt. Jak informują autorzy pomysłu, do tej pory na rynek trafiło ponad 150 prototypów zestawów. Wszystkie były ręcznie robione z wysokiej jakości ceramiki. Różniły się trochę kształtem, rozmiarami, detalami.

Slowpresso 5

Zbierali uwagi, wątpliwości i pytania i wprowadzali poprawki zarówno w samym przedmiocie, jak i dołączanych do niego materiałach. Po tym etapie wiedzą już o wiele więcej o tym, co jest ważne dla osoby kupującej urządzenie do parzenia kawyObecnie przygotowują się do zmiany z małej produkcji rzemieślniczej na trochę większą, manufakturową. Nadal w całości ręczną i skoncentrowaną na dbałości o jakość. Udoskonalają też materiały takie jak instrukcja video czy opis metody parzenia. Ręcznie robione prototypy, które w niewielkich ilościach pozostały po pierwszy etapie, przeznaczane są dla testerów, potencjalnych partnerów czy mediów.

Robimy wszystko, żeby nie zajęło to zbyt wiele czasu i żeby już wkrótce każdy mógł kupić sobie zestaw Slowpresso.

To jest trudny moment, bo wchodzimy w etap, w którym do rozwoju działalności potrzebne są większe środki. Na razie finansujemy wszystko z własnych oszczędności, ale planujemy uruchomienie kampanii crowfundingowej i w ten sposób pozyskanie środków na inwestycję.

Slowpresso 6

O Slowpresso przeczytacie też u źródła, czyli na Slowpresso.pl

Autorką wszystkich zdjęć jest Dominika Dzikowska: Studio Miłość – Autentyczna Fotografia. 

Partnerem serwisu Rynek Kawy jest sklep www.bogactwokaw.pl

Recenzje kaw, które otrzymaliśmy od www.bogactwokaw.pl znajdziecie tutaj:

Jemen Mocha Matari

India Mysore

Indonesia Mandheling i Sulawesi

Australia Skybury Fancy

bogactwokaw.pl