Jak w naszym teście wypadły kawy z antypodów?

Jak wiadomo, Australia (z której pochodzi opisywana w poniższym teście kawa Australia Skybury Fancy) nie jest jakimś kawowym potentatem. Chodzi oczywiście produkcję kawy w sensie ilościowym, bo jeśli chodzi o wytyczanie kawowych trendów czy ‘produkcję’ fantastycznych baristów, to na antypodach dzieje się dużo. Przykłady? Proszę bardzo… Słyszeliście o Flat White? Na pewno słyszeliście (albo widzieliście tę kawę na menu w kawiarni), a to przecież wynalazek australijski. Kojarzycie, kim jest Sasa Sestic? Tak się składa, że to najlepszy barista świata AD 2015 (więcej o tym w naszym artykule: Najlepszy Barista Świata). Nazwisko Victor Frankowski też się pewnie tu i ówdzie obiło o uszy (a jeśli się nie obiło – przeczytajcie koniecznie wywiad z Victorem: Najlepszym baristą będzie osoba, która jest pasjonatem kawy). Obydwaj wymienieni dżentelmeni to przecież wyroby z antypodów (aczkolwiek faktyczne ‘wyprodukowane’ w Serbii i Polsce). Reasumując, Australia kawową potęgą jest, aczkolwiek faktem jest także i to, że trzeba się nieco postarać, aby kawę z Australii kupić i większość osób nigdy nie miała do tego okazji. W naszym teście sprawdzimy, czy coś w ten sposób stracili. 

Plantacja kawy po australijsku

Kawowo-australijską przygodę można rozpocząć od Austalia Skybury Fancy, dostępnej w ofercie sklepu www.bogactwokaw.pl (któremu przy okazji serdecznie dziękujemy za przekazanie kaw do testów).

Plantacja Skybury mieści się na płaskowyżu Atherton (powyżej Zwrotnika Koziorożca), gdzie oprócz kawy uprawiane są także banany i papaja. Odmiany kawy uprawiane na plantacji to Bourbon i Catuai. Jeśli ktoś marzy o karierze plantatora kawy, to w wydaniu australijskim wygląda to mniej więcej tak:

Skybury

(źródło zdjęcia: www.skybury.com.au)

Jak widać, źle nie jest i można z uprawy kawy godnie żyć :)

Klimat i charakter plantacji Skybury sprawia, że kawy stają się… bardzo kakaowe. Sprawdźmy zatem, czy faktycznie tak jest i gdzie jest tego kakao najwięcej. Przy okazji przypominamy, że byli już tacy, co kakao szukali: 

Mamy nadzieję, że nasz test spotka się z równie dużym zainteresowaniem. Do rzeczy więc:

Australia Skybury Fancy

Źródło: www.bogactwokaw.pl

Palenie: średnie, brak daty.

Moka

Intensywny aromat cukru trzcinowego i kakao. W smaku można znaleźć – oprócz dominujących przypraw w postaci mieszanki pieprzu, cynamonu i kardamonu oraz kakao – także karmel i nutę wanilii. Pojawia się także owocowy susz. Kawa lekko cierpka, ale przyjemna w smaku. Zestawienie Australia Skybury Fancy + moka to zdecydowanie dobre rozwiązanie na poranne pobudzenie.

Skybury Fancy

Skybury Fancy

Skybury Fancy

Aeropress

Na dzień dobry: kakao. Po kilku minutach od zaparzenia można wyczuć także odrobinę wanilii i przypraw. Kwasowość na początku niska, ale im kawa jest chłodniejsza, tym staje się bardziej ściągająca i niestety nieprzyjemna. Wygląda na to, że aeropress nie jest najlepszym rozwiązaniem do tej kawy.

Skybury Fancy

Skybury Fancy

Drip

W aromacie wyraźnie wyczuwalny cukier trzcinowy, melasa i syrop klonowy. Kawa pachnie jak piernik. Smak jest bardziej zrównoważony, wyczuć można kakao i trochę cynamonu. W kącie czają się suszone owoce, ale nie za bardzo chcą z tego kąta wychodzić. W posmaku, który jest raczej suchy, zostaje gorzka czekolada. W skrócie: drip dla fanów australijskich pól cukru trzcinowego i pierników.

Ekspres ciśnieniowy (do użytku domowego, kolbowy, ciśnienie 18 barów)

Cappuccino z wyraźnie zarysowanym karmelem (mleko dodaje słodyczy) i kakao. Kawa zostawia przyjemny posmak czekolady. Zwolennicy mlecznych i karmelowych kaw mogą ją pić na potęgę. Bez cukru!

Skybury Fancy

Podsumowanie – jak sprawdziła się Australia Skybury Fancy?

Jeśli macie ochotę na kakowo-czekoladową kawę to Australia Skybury Fancy będzie w sam raz. Na pewno doskonale sprawdzi się w kawach mlecznych (skoro Australijczycy piją dużo mlecznych kaw, to jest to nawet logiczne). Nas ta kawa naprawdę przyjemnie zaskoczyła aromatem i smakiem po zaparzeniu w dripie. To był chyba najmocniejszy punkt, ale moka i domowy ekspres ciśnieniowy również dały radę. Taki właśnie sprzęt (tj. mokę czy domowy ekspres) ma zdecydowana większość miłośników kawy, którzy spokojnie mogą sięgać po tę właśnie kawkę. Australia Skybury Fancy nie jest może jakąś rewelacją, na punkcie której można oszaleć, ale można ją wypić bez ryzyka rozczarowania (chociaż do aeropressu nadaje się raczej umiarkowanie).   

Dziękujemy www.bogactwokaw.pl za przekazanie kawy do testów oraz www.konesso.pl za użyczenie pięknej czerwonej kawiarki marki Bialetti.

Autorem testu jest Dominik Urbański, który wcześniej przetestował dla nas także kawy od palarni Finest Coffee