Kawiarki również i w naszym kraju zyskały dużą popularność jako niedrogi sposób na dobrą kawę. Możemy przebierać w różnych modelach, które oferują różne pojemności, materiał lub wersje kolorystyczne.

Bialetti, GAT… a może Top Moka?

Jeśli decydujemy się na markową mokę, to większość z nas zwraca swoje oczy na dwie firmy: Bialetti i GAT. Wynika to z ich dużej dostępności w Polsce, a także –  tradycji tych marek, które przez wiele lat istnienia, zaskarbiły sobie względy rzeszy  konsumentów. Dla wielu (także i dla mnie) najbardziej tradycyjny model Bialetti Moka Express, który sprzedawany współcześnie, w największym stopniu nawiązuje do oryginalnego projektu z 1933 roku, jest synonimem kawiarki i do dziś, zarówno sam wzór,  jak i firma Bialetti, cieszą się uznaniem na całym świecie. Wydawać by się mogło, że na rynku nie ma już miejsca na kolejną silną markę, która mogłaby konkurować z Bialetti i GAT, ale na początku lat dwutysięcznych pojawiła się firma Top Moka, która – bez zbędnych kompleksów –  odświeżyła produkt i spowodowała, że znacznie starsze i silniejsze marki zaczęły nawiązywać do ich rozwiązań.

Top Moka_Rynek Kawy 1

Top Moka

Top Moka, to firma należąca do rodzinny Orlando, jej siedziba mieści się w obrębie strefy ekonomicznej Gravellona Toce w prowincji Verbano-Cusio-Ossola, na północy Włoch w Piemoncie. Firma powstała w 2001 roku i może poszczycić się tym, że jej kawiarki produkowane są ręcznie, a każdy ich element powstał we Włoszech. Wystarczy przejrzeć katalog Top Moka, żeby stwierdzić w jakich obszarach firma buduje swoją przewagę konkurencyjną. Projektanci firmy postanowili odświeżyć klasyczne kawiarki i postawili na jakość materiałów, i unikalne wzornictwo. ,,Top Moka il Caffè a colori” nie jest pustym sloganem, bo mnogość dostępnych kolorów, wzorów i materiałów dodatkowych, z których wykonane są ich produkty,  jest imponująca, i z pewnością każdy dobierze coś pod swój gust, a także zasobność portfela.

Top Moka_Rynek Kawy 2

Top Moka La mini 1tz

Przedmiotem niniejszego testu będzie model, który jest wariacją na temat klasycznej moki. Top Moka Mini 1tz, bo o tej wersji mowa, jak sama nazwa wskazuje, to malutka kawiarka, która wyróżnia się na tle innych urządzeń tego typu z powodu braku górnego zbiornika, do którego wpływa zaparzona kawa. Projektanci zrezygnowali z górnego zbiornika i kawa poprzez metalową wylewkę wpływa bezpośrednio do filiżanki. Nie pamiętam zbyt dobrze, kiedy po raz pierwszy zetknąłem się z kawiarkami bez górnego zbiornika, ale moja pierwsza myśl była taka, że bezpośrednią inspiracją do stworzenia takiego modelu była zapewne wylewka od portafiltra. Cały proces, oprócz ostatniej fazy,  przebiega dokładnie tak samo. Tak,  jak w klasycznych kawiarkach przepływ wody przez kawę, realizowany jest w procesie perkolacji.

Top Moka_Rynek Kawy 3

Budowa i jakość wykonania

Słowo ,,Top” w nazwie firmy może sugerować, że produkty przez nią wytwarzane cechują się wysoką jakością i aspirują do bycia najlepszymi produktami na rynku. Użycie tego słowa w przypadku kawiarek firmy Top Moka jest w pełni uprawnione, ponieważ jakość użytych materiałów i ich obróbka stoją na bardzo wysokim poziomie. Odlewy ze stopu aluminium zostały wykonane bardzo precyzyjnie i estetycznie, a gwint łączący zbiornik na wodę z górną platformą, pracuje lekko i pozwala skręcić dwa elementy bez użycia dużej siły. Zbiornik na wodę jest bardzo masywny i wykonany z dużej ilości stopu, o charakterystycznej dla marki, rozszerzonej okrągłej podstawie. Posiadam również aluminiową Bialetti Moka Express w rozmiarze 1tz i jej zbiornik na wodę jest o 50 g lżejszy niż zbiornik testowanej Top Moki (158 g).

Jak wyżej wspomniałem, w tym modelu kawiarki zrezygnowano z górnego zbiornika i transport kawy realizowany jest poprzez metalową wylewkę wprost do filiżanki, którą umieszczamy na specjalnie przeznaczonej do tego celu platformie. Platforma, podobnie jak zbiornik na wodę, wykonana jest ze stopu aluminium, które zostało pomalowane proszkowo na żywy zielony kolor i opatrzone logo producenta. Pod platformą znajduje się napis Made in Italy potwierdzający, że urządzenie zostało wyprodukowane we Włoszech. Niewątpliwą zaletą tej kawiarki jest silikonowa uszczelka, która wolniej się zużywa i łatwiej zadbać o jej czystość w porównaniu do tradycyjnych uszczelek, np. tych stosowanych w kawiarkach Bialetti. Pod uszczelką i górnym sitkiem znajdziemy otwór, którym napar poprzez wylewkę spływa do naczynia. Otwór, którym wypływa kawa, jest znacznie mniejszy niż ten w kawiarkach z górnym zbiornikiem. Mniejsza średnica otworu zapewnia wyższe ciśnienie i płyn bez problemu pokonuje długą zagiętą wylewkę. Jedynym elementem z tworzywa, zastosowanym w kawiarce, jest swojego rodzaju kołnierz, który okala metalową wylewkę, a jego przedłużenie służy jako uchwyt, z pomocą którego ściągamy rozgrzane urządzenie ze źródła ciepła.

W ofercie firmy Top Moka znajdują się także wersje kawiarek, których zbiorniki na wodę wykonane są z teflonu, a górny zbiornik, bądź też platforma na filiżankę, są pomalowane proszkowo. Taki dobór materiałów pozytywnie wpływa na wygląd urządzenia nawet po długoletnim użytkowaniu. Kawiarki nie są wykonane z czystego aluminium (czyste aluminium jest bardzo plastyczne), a –  stopu z różnymi domieszkami, co powoduje, że wierzchnia warstwa stopu w kontakcie z wodą zacznie się po jakimś czasie utleniać – moka będzie traciła połysk. Jeśli chcecie najdłużej cieszyć się lśniącą powierzchnią Waszych kawiarek, to pamiętajcie, żeby po każdym myciu,  wytrzeć je do sucha. 

Top Moka_Rynek Kawy 4

Funkcjonalność i wrażenia z użytkowania 

Kawiarkę otrzymałem na przełomie marca i kwietnia, i pisząc ten test, mam za sobą prawie 10 dni jej codziennego użytkowania. Aktualnie posiadam w swojej kolekcji osiem kawiarek różnych typów i firm, a  dotychczas w moim życiu było ich kilkanaście, nie licząc urządzeń użytkowanych okazjonalnie, a więc mam do czego porównywać i niech nie będzie tajemnicą, że do kawiarek mam bardzo osobiste podejście, a w związku z tym, pewnie Was nie zdziwi, że mam swoje ulubione.  Przed posiadaniem ich większej ilości powstrzymują mnie tylko ograniczenia przestrzenne. Moka jest niezłomną towarzyszką moich poranków, kiedy trzeba szybko wyjść z domu i nie ma czasu nawet wygrzać ekspresu. Nigdy mnie nie zawiodła, jest bardzo prosta w użyciu i po latach doświadczeń wypracowaliśmy wspólny język, co w efekcie pozwala mi cieszyć się świetną kawą.

Z kawiarką Top Moka również szybko się dogadałem i przez te 10 dni dzielnie zastępowała moją ulubioną Bialetti Moka Express. Testowany przeze mnie egzemplarz, to wersja o pojemności 1tz, czyli do filiżanki wypłynie około 35 ml mocnej i aromatycznej kawy. Zbiornik na wodę mieści około 50 ml wody, a do górnego sitka, w zależności od kawy i grubości mielenia, można wsypać do 8 g zmielonych ziaren. 

Kawiarki w Polsce są bardzo popularne, ale nie było osoby, której by nie zaintrygowała ta wersja Top Moki i gdy kawa z wdziękiem wpływała do malutkiej filiżanki espresso, zawsze pojawiał się chociaż cień uśmiechu. I mnie podoba się to rozwiązanie, bo przypomina mi nieco proces zwieńczający przygotowanie espresso, kiedy to z wylewki portafiltra kawa trafia do filiżanek. Poza wizualnym aspektem takie rozwiązanie ma ogromną zaletę – w tradycyjnych konstrukcjach kawa wpływa do silnie rozgrzanego zbiornika i przez cały czas ekstrakcji jest dodatkowo podgrzewana, co jak wiemy jej nie służy. Kawiarkę pod koniec ekstrakcji należy zdjąć ze źródła ciepła i najlepiej ją ostudzić, kładąc na wilgotną ściereczkę, ale z autopsji wiem, że wielu zapominalskich, kładzie urządzenie na kuchence i pozostaje ono tam jeszcze długo po przelaniu całej kawy do górnego zbiornika, co w efekcie prowadzi do niezbyt oszałamiających wrażeń smakowych. W tym modelu napar spływa wprost do filiżanki i nawet, nieco bardziej roztargnionym, będzie łatwiej o dobrą filiżankę kawy.

Top Moka_Rynek Kawy 5

Podsumowanie

Kawiarka Top Moka Mini 1tz, to bardzo udany produkt, który łączy ze sobą zalety tradycyjnej moki i ciekawego rozwiązania w postaci wylewki, która bezpośrednio napełnia filiżankę. Na pewno przypadnie do gustu osobom, które – prócz właściwości użytkowych -cenią sobie wysoką jakość wykonania i ciekawe wzornictwo. Osobiście,  ponad design stawiam właściwości użytkowe, ale nie cierpię brzydoty i bylejakości, a w codziennym życiu lubię otaczać się rzeczami pięknymi, i dobrze zaprojektowanymi, obok których trudno przejść obojętnie. Top Moka wpisuje się w pełni w moje preferencje, zarówno wizualne, jak i użytkowe.

Usilnie próbowałem znaleźć jakieś słabe strony kawiarki Top Moka, ale przez 10 dni jej użytkowania takowych nie stwierdziłem. Taki jednostronny werdykt nie będzie niczym szczególnym, bo moka ma za sobą kilkadziesiąt lat ewolucji i przez ten czas dopracowano ją w szczegółach, a poszczególne firmy korzystały ze swoich doświadczeń. Z mojej perspektywy, do minusów można zaliczyć (tu muszę wyraźnie zaznaczyć, że tyczy się to wszystkich kawiarek o pojemności 1tz, z którymi miałem styczność) odrobinę zbyt małe sitko na zmieloną kawę. Jednak ostatecznie nie zaliczę tego jako minus, ponieważ wynika to z moich osobistych preferencji związanych z kawą, nie zaś ze stanu faktycznego.

Jeśli lubicie kawę we dwoje, to może zainteresuje Was wersja, która posiada dwie wylewki i poszerzoną platformę na dwie filiżanki. Zarówno testowany przeze mnie model, jak i ten z dwoma wylewkami, kupicie w sklepie Konesso. Oferuje on  także zestaw z dwoma małymi kubeczkami, które całości dodają uroku. Mam nadzieję, że uda mi się za jakiś czas przybliżyć Wam wersję na dwie filiżanki, ponieważ bardzo ciekawi mnie problem równomierności ich napełniania.

Top Moka_Rynek Kawy 6

O autorze:

Autorem wpisu (oraz zdjęć) jest Michał Morawski z bloga o kawie CoffeeTribune.pl. Czas odmierza w filiżankach kawy, żyje o od jednej do drugiej. Mierzy, waży, wącha, siorbie i w między czasie zastanawia się co może jeszcze poprawić, co jeszcze można zrobić aby jego kawa była jeszcze lepsza… Aktywnie popularyzuje kulturę picia dobrej, świeżej kawy w swoim otoczeniu i poprzez blog chce zarazić kawą coraz to większe grono odbiorców. Na co dzień student Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, a jak akurat nie pije kawy, to włóczy się z aparatem albo sięga po książkę – w szczególności po dobrą fantastykę i klasyków austriackiej myśli ekonomicznej.

Coffee Tribune

Dziękujemy firmie Konesso za udostępnienie kawiarki do testów!

Konesso